Magdalena Tulli
to mistrzyni krótkich form. Udowadnia to też opowieścią : Szum. Tytuł tu jest
znaczący, tak jak w przypadku innych
książek tej autorki. To są historie z drugim dnem,szczere i w tym piękne.
Pisane wspaniałym, zwięzłym językiem, ale z pewnymi miejscami do odczytania dla
czytelnika. To opowieść pełna emocji, żalu, bólu, gniewu. Mamy tu młodą
dziewczynę, jej matkę i siostrę matki. I jednego mężczyznę, syna siostry matki
dziewczyny. Mamy tu historię dorastania dziewczyny. Dziewczyny, która czuje się
niekochana. Matka woli ją krytykować niż powiedzieć od czasu do czasu jakieś
miłe słowo. W jej domu nie okazuje się uczuć i nie mówi się o nich. Jej matka
ma za sobą obóz. Wspomnienia z tego czasu pozostawiły w niej otwartą ranę.
Choroba w tej rodzinie jest nieunikniona jako wyraz żalu po smutnych czasach. Córka
postanawia wybaczyć lata cierpienia matce. Dzwoni do ludzi którzy nie żyją ,a
tam szum. Szum w słuchawce. Tylko albo aż tyle zostało po ludziach, którzy
niedawno odeszli. Rozprawienie się ze śmiercią odczynienie z niej tabu to
trudna i niemożliwa sprawa. Bohaterka gdy dowiaduje się o smutnych kolejach
życia matki stara się ją zrozumieć i pokochać taką jaka była. To historia o wybaczeniu i drodze do tego punktu. Widzimy tu wyraźną zmianę w światopoglądzie głównej bohaterki. Poza tym ta książka pokazuje nam, jak w naszym życiu ważna jest refleksja. Tulli nie unika trudnych tematów.Namawia nas do stawiania trudnych pytań i jeszcze trudniejszych odpowiedzi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz