sobota, 17 grudnia 2016

Jak uniknąć katastrofy?,J,Zaslow, Sully, Sully...




To poruszająca historia i jak najbardziej prawdziwa. Wyczyn tego pilota przeszedł do historii. Sam, nie uważa się za bohatera, tylko za człowieka wykonującego dobrze swoją pracę. Jest typowym perfekcjonistą i wszystko chce zrobić jak najlepiej potrafi. 

Bycie pilotem to ciężka praca i duża odpowiedzialność. Rzadkie wizyty w domu i rzadkie widzenie dzieci to niestety są minusy. Poza tym z powodu cięć pensje pilotów nie są już tak wysokie jak kiedyś. Niewątpliwym plusem wykonywania tego zawodu jest piękno latania  i możliwość spojrzenia z góry niesamowitych widoków. 

Ta książka nie tylko przybliża nam tamten dzień w 2009 roku, kiedy nastąpiła awaria. Ukazuje nam ona drogę od małego chłopca, który chciał już wtedy zostać pilotem, do dorosłości i zrealizowania marzenia. By coś osiągnąć trzeba poświecić temu wiele czasu i wysiłku. Poza tym mieć potężną siłę woli.

 Sully twierdzi, że każdy z nas powinien mieć taką pracę, która jest jego pasją. Mimo niedogodności kocha swoja pracę i nie zamieniłby jej na nic innego.

 Pamiętny dzień 2009 zapadł w pamięci wielu ludzi. Awaria silników i ocalenie wszystkich pasażerów to nie lada wyczyn. Samo lądowanie na rzece Hudson to był wielki wyczyn. Sully'emu udało się zachować zimna krew i tak sterować samolotem, by uniknąć prawdziwej klęski. To wymagało od niego lat treningu, pilotowania samolotu wojskowego. I to jego doświadczenie zaprocentowało. 

Po szczęśliwym końcu pamiętnego lotu Sully dostał wielki odzew od ludzi, którzy szczerze go podziwiają. Otrzymał też zaproszenia na np. zaprzysiężenie Obamy czy rzut piłką na początku meczu Super Bowl. Mimo wszystkich pochwał pozostał sobą. Ta historia jest pouczająca i dająca nadzieję. Trochę ciężki jest początek tej lektury, ale później jest o wiele lepiej.

Chcieć to móc, M. Stankiewicz, Śmieszek...



Chcieć to móc. Wydaje się to takie proste, ale nie wszyscy odnoszą sukcesy. Żeby robić to co się lubi trzeba zaryzykować i wyjść z własnej strefy komfortu. Jak młody youtuber, który napisał tą książkę. Pokazuje on na swoim przykładzie, że droga do celu nie jest bliska. Trzeba wiele determinacji, siły, pewności siebie by osiągnąć sukces. Samą pasją się nie wyżyje. Raz jest lepiej innym razem gorzej. Porażki powinny nas motywować do dalszych osiągnięć. 

Martin Stankiewicz pokazuje nam że wsparcie rodziców jest równie ważne. To oni są naszym i pierwszymi krytykami i wskazują nam drogowskazy. Gdyby nie ich wsparcie Martin nie osiągnąłby tyle w życiu. Ważni są też poznani na ścieżce zawodowej ludzie. To dzięki nim  możemy się wspiąć na najwyższą górę. 

Tytułowy Śmieszek zwierza się ze swojego życia prywatnego i ujawnia kulisy swojej pracy. Nie łatwo jest nakręcić filmik. Trzeba do tego sporej inwencji własnej i kreatywności. Martin przyznaje się, że sam ma problemy ze znalezieniem pomysłu na filmik. Praca youtubera nie jest taka łatwa jak by się wydawało. Ten w miarę nowy zawód oczywiście dla części popłatny, ale do tego prowadzi długa droga i powinniśmy zdać sobie z tego sprawę. 

Nie każdy będzie dobrym youtuberem. Trzeba mieć do tego specyficzne zdolności. I nie można się na stawiać w tym na natychmiastowy zysk. Zresztą z tym jest podobnie jak z pisaniem  bloga. 

Kolega Martina zmienił swoją ścieżkę zawodową. Wypchnięty ze strefy komfortu zajął się czymś zupełnie innym. Dlaczego o  tym wspominam? Bo często życie samo daje nam drogowskazy i tylko od nas zależy co wybierzemy. Martin mógł wyrosnąć ze swojej młodzieńczej pasji kręcenia filmów, ale mimo to pozostał przy tym. Tak jak już wspomniałam miał wsparcie najbliższego otoczenia. Ważne by otaczać się ludźmi,  którzy nas wspierają. 

niedziela, 23 października 2016

Nieidealna, M.Kostyszyn, Ch...owa Pani Domu












"Ch..owa Pani Domu" to dość przewrotny poradnik. Szczerze można go spokojnie nazwać antyporadnikiem. Autorka w humorystyczny sposób i zarazem pełen ironii ukazuje nam stereotypy kobiece w krzywym zwierciadle. 

Mamy tu przykłady jak nie być najlepszą matką, sąsiadką, żoną. Magdalena tym samym mówi nam wyluzujcie. Nie musicie być doskonałe. Ani prawie doskonałe. Po prostu bądźcie sobą ze wszystkimi wadami i zaletami. 

W jednym z rozdziałów ukazuje nam zebrany materiał ze starych gazet. Obraz jaki się z nich wyłania jest archaiczny. Bądź dobrą żoną, Matką Polką, bądź cicha posłuszna. Jednak wydaje się, że tak postrzeganie kobiet nie jest niczym zapomnianym i ciągle ma w Polsce miejsce. 

Pytanie przez sąsiadkę kiedy będziesz w ciąży może zirytować. Tak jakby ciąża była czymś najważniejszym w życiu kobiety. Kobieta w wieku produkcyjnym bez dzieci, ale mogąca mieć dzieci no już nie długo może spotkać się z dyskryminacją na rynku pracy. 

Niestety cześć tych opowieści mimo absurdów może w mniejszej skali ma jednak miejsce. Kobiety nie od dziś są dyskryminowane na rynku pracy. Ale posiadanie dzieci także wydaje się barierą, bo nie jest się w pełni dyspozycyjną i tu koło się zamyka. 

Praca w sklepie z pozoru łatwa może być męcząca. Autorka wskazuje na kilka typów klientów. Free lancerstwo także ma pewne wady czasem trudno się zmotywować do roboty. 

Matka, kobieta pracująca, singielka czy nasz status jest wyznacznikiem jak jesteśmy postrzegane? Czy musimy to udwadniać? 

środa, 31 sierpnia 2016

Siedem lat to szmat czasu



Znalezione obrazy dla zapytania siedem lat później wellman


Przez siedem lat wiele może się zmienić. Równie dobrze, jak wyznawane wartości, może zmienić się sposób postrzegania świata. Człowiek dojrzewa całe życie, a siedem lat to kawał czasu. Minęło 7 lat od ostatniej książki – rozmowy Doroty Wellman z Januszem L. Wiśniewskim. Co się zmieniło od tego czasu? 

Wellman rozmawia z pisarzem, jak ze starym kolegą, z którym nie widziała się przez siedem lat, ale ma ochotę z nim porozmawiać, mimo upływu czasu. Czasem zadaje Wiśniewskiemu kłopotliwe, trudne pytania, a on z gracją podejmuje wyzwanie i na nie odpowiada. Wellman nie naciska. Jeśli jej rozmówca nie chce mówić więcej na dany temat to postępuje po dżentelmeńsku.

Poruszone tematy w tej książce są różnorodne i nie dotyczą tylko literatury. Mamy tu choćby tematykę aborcji, sytuacji politycznej w Polsce czy kobiet. Wiśniewski sam przyznaje, że przypięta mu łatka pierwszej powieści  nie zniknęła. Nadal jest określany przez tą książkę. Tak jakby żadna inna nie odniosła tak wielkiego sukcesu. Sam autor przyznaje, że na tamte czasy to był wielki sukces i "Samotność w sieci" trafiła w swój czas. Była tłumaczona  na wiele języków.

Zapomina się, że Wiśniewski napisał wiele innych książek, niekoniecznie powieści dla kobiet. Oczywiście wśród jego czytelników więcej jest kobiet. Wiśniewski jako pisarz nie zamyka się w jednym gatunku literackim.

Wspomina o swojej rodzinie i córkach, a także, że mimo rozstania z żoną ma dobry kontakt z dziećmi. Wspiera rodzinę i aktywnie uczestniczy w jej życiu. Związany jest z młodszą kobietą i chcąc  zachować odrobinę prywatności za długo o niej nie mówi.


Wiśniewski wypowiada się rzeczowo, ale także potrafi wysłuchać drugiej strony. Bycie dobrym mówcą i zarazem dobrym słuchaczem to rzadka cecha.

czwartek, 12 maja 2016

Nic nie jest takie, jakie się wydaje, J. Park, To skomplikowane. Julie.



Czy faktycznie to wszystko jest tak skomplikowane ? Tytuł tej książki oddaje jej treść. Tu nic nie jest proste, to świat pozorów którym więcej jest tajemnic niż szczerości. 
Julie przyjeżdża do Bostonu, gdzie ma rozpocząć studia. Lokum ma już opłacone. Jednak na miejscu spotyka ją niemiła niespodzianka. Miejsce, gdzie miała nocować okazuje się być knajpą z burrito. Na szczęście okazuje się, że przyjaciółka jej matki z okresu studiów mieszka w Bostonie. Erin przyjmuje Julie pod swój dach. 

Rodzina Watkinsów to bardzo nietypowa kolekcja,  co rusz ciekawszych egzemplarzy. Matt całe dnie spędza przed komputerem i nosi dziwne koszulki np. z napisem "Nietzsche to mój  ziom". Młodziutka Celeste ma tekturowego brata. Płaski Finn towarzyszy jej wszędzie. Ojciec rzadko jest obecny w domu, a matka wydaje się Julie dość sympatyczna.

 Julie za punkt honoru stawia sobie wyleczyć Celeste z Płaskiego Finna. Chce, żeby dziewczynka przestała być uważana za wyrzutka i miała przyjaciół nie z tektury, ale prawdziwych. 

Julie rozpoczyna czatowanie z bratem Celeste - Finnem. Dziewczyna zakochuje się w nim mimo że nigdy z nim na żywo nie widziała. Odnajduje w nim bratnią duszę. Wydaje się Julie, że rozgryzła tę rodzinę. Ale tylko pobieżnie to zrobiła. 

Za sytuacją w rodzinie stoi pewna tajemnica. Gdy Julie dowie się prawdy to ujrzy tę rodzinę w prawdziwym świetle. Nic już nie będzie takie samo. Życie faktycznie potrafi być skomplikowane. A nasze wyboru potrafią skomplikować życie najbliższych. Tym bardziej jeśli jesteśmy rodzicem. Ta historia zmienia nasz punkt widzenia. Nic nie jest tylko białe czy czarne, ale są też szarości i inne barwy. Autorka nie próbuje kategoryzować swoich bohaterów, a Julie, która próbuje rozwikłać rodzinę jak układankę, przekona się, że nic nie jest takie jakie się z początku wydaje. 

wtorek, 19 kwietnia 2016

Kto zwycięży? K.Michalak,Zemsta



To jest pierwsza powieść Katarzyny Michalak, którą przeczytałam. Zemsta jest kontynuacją "Mistrza", którego niestety nie czytałam. Już sam początek tej opowieści zaczyna się interesująco. Pełno tu zwrotów akcji, pościgów, zbrodni.

 Główny bohater Raul de Luca nie żyje. To tylko pozory. Jego śmierć została sfingowana. Dlaczego zniknął na tyle lat? Chciał się odciąć od dawnej działalności. Cena jego postępowania była wysoka. Czy nie mógł postąpić inaczej? Niestety sprawy zaszły za daleko, chciał chronić swoich przyjaciół dlatego zdecydował się na taki krok. Porzucił ukochaną, która związała się z jego przyjacielem. Raul na szczęście nie był sam ,wychowywał przybranego syna jak swego. Niestety doszło do krwawej zbrodni i Raul musiał wrócić do żywych. 

 Postanowił ocalić córkę przyjaciół – Marie. Nie wiadomo, gdzie dziewczyna przebywa,ale dla przyjaciela Raula – Daniela nie było to trudne. Jednak młoda,samotna dziewczyna była świetnym towarem dla Cojona. Michalak świetnie sportretowała kreaturę, którą brzydziła się każda kobieta i nie tylko. Czy zawsze tak wyglądał? Okazuje się,że nie. Niegdyś przystojny z ciemną stroną, która wyszła na wierzch po wypadku. Kto doprowadził go do tego stanu? Musicie się sami przekonać. Nie chcę za dużo zdradzać wam fabuły. Jedno mogę powiedzieć tę historię czyta się szybko i z ciekawością,co stanie się dalej. 

Tak sobie myślę,że fajnie by było gdyby tą książkę zekranizowano.Przecież jest ona świetnym materiałem na film kryminalny.

piątek, 1 kwietnia 2016

Nie dajcie się zwieść,J. Knoll, Najszczęśliwsza...



Nie dajcie się zwieść. Tytuł tej książki jest dość przewrotny. Ani ma wszystko, wspaniałego narzeczonego, wymarzoną pracę, jednak czarna przeszłość powróci, kiedy będzie się najmniej tego spodziewać. Zmiana imienia przez TifAni na Ani miała na celu spowodować, że zyska ona nową tożsamość. Przeszłość minie bezpowrotnie. 

Gatunek tej historii to chic noir. Ten gatunek stworzył Stieg Larsson. Ani FaNelli przypomina Lizbeth Salander. Pozornie bardzo męska, w środku zagubiona dziewczynka mimo jej cech charakteru kibicujemy jej od początku do końca powieści. 

Świat oparty na pozorach kiedyś musiał się rozsypać jak domek z kart. Ani w swoim życiu ciągle gra, jest twardą, niedostępną, zimną kobieta, ale pamiętajcie to tylko pozory. Jej życie biegnie swoim wspaniałym torem do czasu kiedy zaproponowano jej udział w filmie dokumentalnym. Miałby on dotyczyć wydarzeń sprzed lat. TifAni była tam ofiarą, która umyślnie potraktowano jako sprawcę. 

Chodziła do szkoły prowadzonej przez siostry zakonne, gdzie panowała surowa dyscyplina. Gdy jej mama postanawia przenieść do lepszej szkoły,ale z nie tak zaostrzonym rygorem lecz wolnością nikt nie przypuszcza jak to się skończy. 

TifAni aby być lubianą przez popularnych uczniów pewną klitkę robi wszystko. Nawet to co jej zagraża. Naiwna 14  - latka nie zdaje sobie sprawy, jak to się skończy. A jej szkolny kolega Dean ma już wiele na sumieniu. Niezły z niego gagatek. Jedyna osoba, która wie o tym zajściu z kręgu szkoły to jej były nauczyciel. Po tych wydarzeniach TifAni całkowicie przestaję się interesować grupka popularnych uczniów. 

Później dochodzi do krwawych wydarzeń. Arthur kolega TifAni postanawia dokonać czegoś, co zmieni życie wszystkich. Gdy przeszłość wraca budzą się stare demony. 

Ani musi zmierzyć się z przeszłością i na nowo przewartościować swoje życie. Uświadomić sobie, co jest dla niej ważne i pokazać swoją prawdziwą ja bez maski i gry pozorów.


czwartek, 28 stycznia 2016

Prawda o sobie, D. Ebershoff, Dziewczyna z portretu



„Dziewczyna z portretu”, a może to mistyfikacja? To jest historia osnuta na życiu pary malarzy Einara i Grety. Autor sam zaznacza, że jest to powieść biograficzna, lecz inspiracja prawdziwymi wydarzeniami. Dialogi bohaterów, jak i część sytuacji, są całkowicie wymyślone na potrzeby książki.  

Einar staje się dziewczyną z portretu? Miejsce mężczyzny malarza zastępuję młoda kobieta. To Greta uwolniła ten płomień proponując Einarowi by się przebrał i pozował jej w stroju kobiecym. Wyzwoliła tym samym Inną w ciele Einara. 

To jest książka o tym co kobiece i męskie i cienkiej granicy oddzielającej obydwa te światy. Gdyby Greta nie  uwolniła kobiety zamkniętej w ciele mężczyzny to nie straciłaby męża. Ale czy wtedy Einar byłby szczęśliwy? 

Metamorfoza w Einarze dokonywała się etapami. Najpierw był On i Lily. Z czasem Lily zaczęła zawłaszczać sobie miejsce Dinara. Jego żona mimo tego, że coraz bardziej się od niej oddalał wspierała go. Chciała, żeby był szczęśliwy. Zaczęli się coraz bardziej od siebie oddalać. 

Einar rozpoczął pracę w swym prawdziwym wcieleniu jako Lily. Lily tak nim  zawładnęła, że przestał malować. Zmienił się, odkrył swoją prawdziwą naturę. Wszystko, co było wcześniej przestało mieć znaczenie. Greta jednak cały czas trwała przy nim i go wspierała. Chciała, żeby był prawdziwym sobą. W jego wnętrzu tkwiła Lily od zawsze, ale była schowana w hibernacji. 

To jest historia o znalezieniu swojego prawdziwego ja, trudnej drodze do niego. Einar był pierwszym mężczyzną, który zmienił płeć. Była to droga pełna bólu,ale czego nie robi się w imię prawdziwej osobowości. Piękna, poruszająca opowieść.



Gra o życie, J.Sasson, Wybór Jasminy



Czasami życie piszę czarne scenariusze, tworzy sytuacje pozornie bez wyjścia. „Wybór Jasminy” jest taką opowieścią. Akcja tej historii rozgrywa się w czasie ataku wojsk Irakijczyków na Kuwejt. Autorka długo nosiła się z napisaniem tej książki. W pewnym momencie uznała, że to już pora i zaczęła pisać, a zdania same się układały. 

Mimo że to historia głównie o Jasminie to drugą jej bohaterką jest Lana. To prawdziwa historia mocna i szczera do bólu. Aż dziw bierze, że takie sytuacje mają miejsce. Wojna to arena mężczyzn, którzy w imię zaspokojenia swoich żądz robią z kobietami wszystko byle tylko zaspokoić swoje potrzeby seksualne. Kobieta staje się przedmiotem, ofiarą i jak w przypadku Jasminy seksualną niewolnicą.
 Jasmina znalazła się w złym czasie i miejscu. Czasem tak się zdarza i trudno uniknąć przeznaczenia. Przewoziła tylko nielegalne ulotki tylko i aż tyle, przez to zamknięto ją w więzieniu. Podzieliła ten los z innymi kobietami. Kiedy niewolnica znudziła się swojemu panu i władcy to traciła życie i zastępowała ją kolejna ofiara. 

Jasmina miała wybór albo coś wymyślić, albo gdy się znudzi oprawcy to podzieli los tych kobiet i umrze. Pomyślała, że zacznie prowadził z oprawcą grę. Jasmina musiała się stać wybitną aktorką na scenie życia. W grę chodziło o coś niezwykle cennego o jej życie. Nie ma ono podobno ceny, ale tu okazało się że tak. To było bardzo trudne zadanie. Jaka gwałcona kobieta przez żołnierza i to codziennie ma okazywać miłość swemu winowajcy? 

Jasmina nie miała wyjścia chwytała się ostatniej deski ratunku. Była tak dobra aktorką, że Irakijczyk jej uwierzył. W więzieniu poznała Lenę.  Lena była jeszcze dzieckiem. Jej kat był zwierzęciem, istną bestią. Wrzaski Leny słychać było w całym więzieniu. Jasmina uważała ją za najdzielniejszą z kobiet i szczerze ją podziwiała. Lena nie chciała ulec tej kreaturze. 
Kobieta w krajach arabskich zgwałcona nie ma po co wracać do rodziny. I to niezależnie czy to się dzieje na wojnie czy w czasie pokoju. Sama sobie jest winna, zhańbiła honor rodziny. Rodzice Jasminy nie nalegali jej by wyszła za mąż, chcieli by studiowała czyli byli w miarę postępowi, ale mimo to Jasmina wiedziała, że nie będzie mogła do nich wrócić nie po tym co się stało.

Autorka ukazuje nam dramat wojny, pokazując katów i  ich ofiary.