To nie jest lekki
reportaż mimo jego maleńkich rozmiarów. Jest to niesłychanie refleksyjna
relacja z nie byle jakiej podróży. Podróży śladami Ernesta Shackleton'a, który
wyruszył w podróż do Antarktydy. Mateusz Janiszewski postanowił wyruszyć w tę niesamowitą żaglugę. Nie będzie to łatwa wyprawa, pełna niespodzianek i
zmagania człowieka z naturą. Jak wiadomo natura jest
nieprzewidywalna.
Wyprawa przez skrajnie różne obszary choćby gorącego Buenos Aires czy pustyni. Właśnie w Buenos Aires były resztki po bogactwie miasta w postaci domu handlowego stworzonego na wzór Harrodsa. Te jego resztki stanowią symbol dawnej świetności miasta i prosperity. Argentyna ma świetność za sobą , jestem ciekawa kiedy podniesie się z tego upadku.
Poza skrajnościami natury ta wyprawa jest bardzo wyczerpująca psychicznie i fizycznie. Każdy z uczestników wyprawy musi pokonywać własne bariery, słabości. Ta podróż zahartuje jej bohaterów.
Sam tytuł ortodroma oznacza najmniejszą drogę między dwoma punktami na powierzchni kuli ziemskiej. Dla mnie najbardziej dramatyczny był fragment tej historii o drodze do pokonania, gdy jacht, którym płynęli nie wytrzymał boju z naturą. Woda gwałtownie wdzierała się do środka. W każdej chwili jacht mógł się złamać jak zapałka. Z naturą nie wygrasz. Ta historia podróżniczo - filozoficzna uczy nas pokory i szacunku do natury.
Wyprawa przez skrajnie różne obszary choćby gorącego Buenos Aires czy pustyni. Właśnie w Buenos Aires były resztki po bogactwie miasta w postaci domu handlowego stworzonego na wzór Harrodsa. Te jego resztki stanowią symbol dawnej świetności miasta i prosperity. Argentyna ma świetność za sobą , jestem ciekawa kiedy podniesie się z tego upadku.
Poza skrajnościami natury ta wyprawa jest bardzo wyczerpująca psychicznie i fizycznie. Każdy z uczestników wyprawy musi pokonywać własne bariery, słabości. Ta podróż zahartuje jej bohaterów.
Sam tytuł ortodroma oznacza najmniejszą drogę między dwoma punktami na powierzchni kuli ziemskiej. Dla mnie najbardziej dramatyczny był fragment tej historii o drodze do pokonania, gdy jacht, którym płynęli nie wytrzymał boju z naturą. Woda gwałtownie wdzierała się do środka. W każdej chwili jacht mógł się złamać jak zapałka. Z naturą nie wygrasz. Ta historia podróżniczo - filozoficzna uczy nas pokory i szacunku do natury.