Zabliźnione
serca to małe arcydzieło rumuńskiego pisarza. Pisarza bardzo ważnego, który w
Polsce długo był nieznany. Człowieka ,
który ciężko chorował. Wszystkie książki, które napisał, a nie było ich
dużo poświęcone są chorobie. Główny bohater Emil studiuję chemie. Pewnego dnia
zapada na zdrowiu. Trafia do sanatorium. Okazuje się, że choruje na gruźlicę
kości. Pobyt sanatorium ma być dla niego tymczasowy. Będzie tam przebywał
dopóki nie odzyska zdrowia. Podobieństwo do Czarodziejskiej Góry Tomasza Manna
nie jest przypadkowe, jeśli chodzi o ten utwór. Jest to miniaturka w porównaniu
do książki Manna i nie ma w niej takiego dogłębnego studium istot ludzkich.
Osoby, które przybyły to sanatorium nigdy nie opuszczają miasteczka. Choroba to
stan, który pozostaje w nich do końca. Mamy w tym utworze małą galerię postaci.
Ciekawe osobniki, które zaprzyjaźnią się z Emilem. Najgorzej jest latem. Wtedy
nie mogą się pokazywać chorzy, bo przybywają letnicy. Powodują oni spory zamęt
i hałas. Chorzy nie mogą wtedy zaznać spokoju. Książka ta wymaga od nas
oddarcia tabu od choroby i przemijania kończącego się śmiercią. Bohaterowie
mierzą się nie tylko ze swoją śmiercią, ale też z odejściem ze świata żywych
ich towarzyszy niedoli.
sobota, 20 grudnia 2014
poniedziałek, 15 grudnia 2014
Wybaczenie, M. Tulli, Szum
Magdalena Tulli
to mistrzyni krótkich form. Udowadnia to też opowieścią : Szum. Tytuł tu jest
znaczący, tak jak w przypadku innych
książek tej autorki. To są historie z drugim dnem,szczere i w tym piękne.
Pisane wspaniałym, zwięzłym językiem, ale z pewnymi miejscami do odczytania dla
czytelnika. To opowieść pełna emocji, żalu, bólu, gniewu. Mamy tu młodą
dziewczynę, jej matkę i siostrę matki. I jednego mężczyznę, syna siostry matki
dziewczyny. Mamy tu historię dorastania dziewczyny. Dziewczyny, która czuje się
niekochana. Matka woli ją krytykować niż powiedzieć od czasu do czasu jakieś
miłe słowo. W jej domu nie okazuje się uczuć i nie mówi się o nich. Jej matka
ma za sobą obóz. Wspomnienia z tego czasu pozostawiły w niej otwartą ranę.
Choroba w tej rodzinie jest nieunikniona jako wyraz żalu po smutnych czasach. Córka
postanawia wybaczyć lata cierpienia matce. Dzwoni do ludzi którzy nie żyją ,a
tam szum. Szum w słuchawce. Tylko albo aż tyle zostało po ludziach, którzy
niedawno odeszli. Rozprawienie się ze śmiercią odczynienie z niej tabu to
trudna i niemożliwa sprawa. Bohaterka gdy dowiaduje się o smutnych kolejach
życia matki stara się ją zrozumieć i pokochać taką jaka była. To historia o wybaczeniu i drodze do tego punktu. Widzimy tu wyraźną zmianę w światopoglądzie głównej bohaterki. Poza tym ta książka pokazuje nam, jak w naszym życiu ważna jest refleksja. Tulli nie unika trudnych tematów.Namawia nas do stawiania trudnych pytań i jeszcze trudniejszych odpowiedzi.
czwartek, 4 grudnia 2014
Trudna przyjaźń, K.Tubylewicz, Rówieśniczki
Rówieśniczki to
opowieść o kobietach - pisana przez kobietę. Mamy tu tytułowe trzy rówieśnice :
Joannę, Sabinę i Zofię.
Joanna ma męża Krzysztofa, który pracuje w ambasadzie. Czegoś brakuje jej w życiu. Nie czuje się szczęśliwa. Zdradza męża z Arabem : Karimem. Mąż też ją zdradza, czyli wszystko pozostaje w rodzinie.
Sabina też nie jest spełniona. Jej młoda koleżanka z pracy zamiast być jej powiernicą o wszystkim mówi szefowej. Sabina z dnia na dzień traci pracę i zostaje na lodzie. Dodatkowo szefowa wymyśla bajeczkę o tym jak rzekomo pobiła ją Sabina. Do tego wszystkiego namawia ją Halina, która pragnie jak najszybciej być szefową.
Zofia mieszka w Szwecji podobnie jak Joanna. Mimo to obie kobiety zerwały ze sobą kontakt. Zofia zmieniła imię na Sofia i jest związana z Szwedem. Ma on dwójkę dzieci, niesfornych nastolatek z poprzednią partnerką.
Te trzy kobiety pewnego razu się spotykają. Co z tego wyniknie?
Sabina jako dziecko terroryzowała przyjaciółki. Wydaje się, że nic, a nic nie zmądrzała pod wpływem lat, które minęły. Sabina oczywiście nie mówi nic mężowi i dzieciom o wylaniu z pracy. Postanawia się ulotnić i wyrusza w podróż do Joanny.
Z książki wynika, że to spotkanie trzech kobiet było przełomem w ich życiu. Pełne dawnych uraz i niedopowiedzeń, milczenia, bo o czym tu gadać z osobą, która jest obca i nie ma się z nią nic wspólnego.
Polecam wam tą książkę. Jest świetnie napisana i skłania na przynoszącą ukojenie refleksję.
Joanna ma męża Krzysztofa, który pracuje w ambasadzie. Czegoś brakuje jej w życiu. Nie czuje się szczęśliwa. Zdradza męża z Arabem : Karimem. Mąż też ją zdradza, czyli wszystko pozostaje w rodzinie.
Sabina też nie jest spełniona. Jej młoda koleżanka z pracy zamiast być jej powiernicą o wszystkim mówi szefowej. Sabina z dnia na dzień traci pracę i zostaje na lodzie. Dodatkowo szefowa wymyśla bajeczkę o tym jak rzekomo pobiła ją Sabina. Do tego wszystkiego namawia ją Halina, która pragnie jak najszybciej być szefową.
Zofia mieszka w Szwecji podobnie jak Joanna. Mimo to obie kobiety zerwały ze sobą kontakt. Zofia zmieniła imię na Sofia i jest związana z Szwedem. Ma on dwójkę dzieci, niesfornych nastolatek z poprzednią partnerką.
Te trzy kobiety pewnego razu się spotykają. Co z tego wyniknie?
Sabina jako dziecko terroryzowała przyjaciółki. Wydaje się, że nic, a nic nie zmądrzała pod wpływem lat, które minęły. Sabina oczywiście nie mówi nic mężowi i dzieciom o wylaniu z pracy. Postanawia się ulotnić i wyrusza w podróż do Joanny.
Z książki wynika, że to spotkanie trzech kobiet było przełomem w ich życiu. Pełne dawnych uraz i niedopowiedzeń, milczenia, bo o czym tu gadać z osobą, która jest obca i nie ma się z nią nic wspólnego.
Polecam wam tą książkę. Jest świetnie napisana i skłania na przynoszącą ukojenie refleksję.
sobota, 29 listopada 2014
Przygotuj się na spotkanie z Życiem,C. Ahern, Pora na życie
Lucy w swoim życiu wiele rzeczy denerwuje. Wykonuje
nieciekawą pracę poniżej swoich kompetencji. Ale nie potrafi dokonać zmian w
swoim życiu. Z pomocą przychodzą jej najbliżsi. Lucy otrzymuje wiele listów z
zaproszeniem na spotkanie ze swoim Życiem. Niestety je wszystkie ignoruje.
Uważa,że jest szczęśliwa i nie potrzebuje zmian. Sama się przy tym
oszukuje.Pewnego dnia ma już dość zasypania jej pracy, domu i rodziny
wiadomościami i postanawia się spotkać z Życiem. Życie nie robi na niej dobrego
wrażenia. Widzi przed sobą Pana w wygniecionej koszuli z cerą trądzikową. Lucy
postanawia przed nim uciekać. Unika dalszych spotkań. A mimo to Życie się nie
poddaje. Jest to opowieść o tym,że nigdy nie jest za późno na zmiany. Ważne by w życiu zaznać
szczęścia i być pogodzonym ze swoim życiem. Nie oszukiwać siebie ani życia.
Lucy musi dokonać zmiany. Konflikt z jej
ojcem niestety temu nie pomaga. Poza tym wprowadza się do niej jej matka. Tak
to ta sama osoba, która chciała odnowić ślub ze swoim mężem. Dzięki spotkaniu z
Życiem z czasem Lucy zaczyna układać
swoje Życie na nowo. I znowu czuje się spełniona i szczęśliwa. Poza tym zaczyna
jej się wreszcie układać w życiu. Bardzo krzepiąca lektura. Pomyśl co ty możesz
uczynić ze swoim życiem.
piątek, 21 listopada 2014
Opowieść niemożliwa, M. Nurowska, Miłość rano, miłość wieczorem.
Maria Nurowska
często opiera się tworząc swoje historie na prawdziwych postaciach. Można
powiedzieć, że prawdziwe wydarzenia i ludzie inspirują ją do stworzenia własnych opowieści. Ta historia osadzona jest
w czasie minionym, czyli historycznym. Zofia i Jerzy działali w czasie Powstania
Warszawskiego w konspiracji. Każdego dnia towarzyszyła im śmierć, której mogli
zaznać zwłaszcza z powodu swojej tajemnej działalności. Młodzi krótko po
poznaniu się pobrali się. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Pewnego dnia
Zofii powiedziano, że Jerzy zginął. Po latach Jerzy odnajduje Zofię na
przedstawieniu. Zofia okazuje się być śpiewaczką operową. Nie może ona
uwierzyć, że Jerzy mimo wszystko żyje. Ma dla niego zadanie. Jej córka znalazła
się w więzieniu za działalność we Frakcji Czerwonej Armii organizacji
terrorystycznej. Jerzy ma ją uratować. W swoje przedsięwzięcie angażuje on
kolegów. Trochę zbyt naiwnie poprowadzono fabułę, ale i tak ciekawie się to
czyta. Mamy tu też ukazany konflikt matka
- córka. Czy kobiety zdołają się porozumieć? Nie podoba mnie się,że w
tej opowieści nadmiar polityki i elementów romansu. Nie jest to najlepsza
książka tej autorki.
sobota, 15 listopada 2014
S.An-nu'ajmi,Moje ciało nie ma historii
Kto nie zna ani
wojny, ani prześladowań politycznych nie wyobraża sobie nawet w najmniejszych
oczekiwaniach jak jest żyć w takim kraju. W ciągłym strachu w obawie, że będzie
się bitym i torturowanym i zamkniętym w więzieniu.Polityka nie powinna mieszać się w życie ludzi. Ta opowieść wydaje się na
poły autobiograficzna. Autorka tej książki to Syryjka mieszkająca od lat w
Paryżu. Jest to opowieść emigracyjna. Bohaterka powieści czuje się obywatelką
świata i za taką chce być traktowana. Nie ma syndromu emigracyjnego. Wyjechała
z kraju, bo nie chciała być prześladowana. To droga bez powrotu. Wyjechała,
kiedy jej matka była młodą kobietą. Gdy udało jej się wrócić tam po latach odnalazła
matkę w zgoła innym stanie schorowaną, zupełnie niepodobną do siebie sprzed
lat. Zdaniem bohaterki ci co zostali w Syrii przegrali życie. Oczywiście nie
mówi tego bezpośrednio, ale taka konkluzja nasuwa się, gdy czytamy tą opowieść.
Ona wygrała, uniknęła więzienia. Jest wolna, może robić co chce. Ci co zostali
często trafiali do więzień ,bo walczyli z reżimem. Wyjazd to była konieczność.
Wymagał wielkiej odwagi, którą posiadała bohaterka. Po latach nie żałuje swego
postępowania. Jednak brak jej było najbliższych. Jest to opowieść skłaniająca do refleksji. Jedyne,co mi
przeszkadzało trochę w jej odbiorze to nadmiar powtórzeń ,które wyglądają
dobrze w poezji, a nie w prozie. Nie jest to lekka opowiastka. Mowa jest tu
także o cielesności, stosunku do ciała bohaterki i jej kontaktach seksualnych.
Cielesność łączy się u niej ze śmiercią, część jej partnerów zmarła np. na
raka. To tak jakby cielesność łączyła się ze śmiercią. Wspominanie umarłych
kochanków nie przynosi ulgi, a raczej cierpienie.
piątek, 7 listopada 2014
Miłość nie umiera nigdy, M.Sixsmith, Tajemnica Filomeny
Historia
Filomeny stanowi przerażający obraz lat 50, kiedy to działy się rzeczy
nieprawdopodobne. Warto pamiętać o tym co się wtedy stało i myślę, że choćby
dlatego ważna jest ta książka. O ile w filmie pokazany jest głównie dramat
samej Filomeny, o tyle w tej opowieści o wiele więcej miejsca poświęca się jej
synowi Anthonemu, później nazwanego Michaelem. Oczywiście nie pomniejsza się bólu matki, ale
postacią pierwszoplanową w tej historii jest jej syn.Historię syna poznajemy poprzez opowieści znanych mu osób. Zakonnice zajmowały się
młodymi pannami,które urodziły dzieci. Ale nie po to by im pomóc, ale by
odebrać im dzieci. Można śmiało powiedzieć,że ówczesne zakonnice, które
uprawiały niecny proceder jakim był handel ludźmi, a w tym przypadku dziećmi.
Martin Sixsmith autor książki przybliża nam
tamte wydarzenia bez moralizowania. Anthony został rozdzielony z matką i trafił
do nowej rodziny. Jednak całe życie
bezskutecznie usiłował przypodobać się przybranemu ojcu i nigdy mu się to nie udało. Był
małym chłopcem,który do końca życia czuł się odrzucony, chciał dowiedzieć się
prawdy o swojej prawdziwej matce, ale mimo tego,że w pewnym momencie gdy zachorował
na AIDS i zostało mu niewiele życia,nawet wtedy nieugięte siostry nie udzieliły
mu prawdy o matce. Michael był homoseksualistą i pracował w partii
republikańskiej. Wiele przyjaciół, którzy się dowiedzieli,że tam pracuje
zaprzestało z nim kontaktów. To było tak jakby sprzeniewierzył się swoim
ideałom. Osobiście był demokratą i bolały go słowa republikanów odnośnie osób
homoseksualnych. Poza tym Michael dążył do destrukcji,wchodził w niebezpieczne
stosunki seksualne. Dzieciństwo pozostawiło w nim otwartą bliznę, która nigdy
nie miała się zagoić. Życie pisze czasami gorsze scenariusze niż film i tak
jest w tym przypadku. Mimo to miłość matczyna zwycięża śmierć.
wtorek, 28 października 2014
Wciągająca jak tabliczka czekolady,C.Ahern,Zakochać się
Zakochać się to
dobra lektura na jesienne wieczory. Christine główna bohaterka to maniaczka
poradników. Niektórzy czytają horoskopy i usiłują wcielić je w życie. Ona nie tylko je czyta, ale usiłuje zastosować
wszystko co dokładnie tam napisano w swoim życiu. Czasem jej to wychodzi,ale
częściej spotyka się z miernym skutkiem. Dzięki tej manii Christine ta historia
jest naprawdę zabawna mimo dramatycznych momentów. W sumie Christine to taka
dobra dusza. Stara się jak może pomagać każdemu napotkanemu człowiekowi, który stanie na jej drodze.
Niestety jej zbytnie zaangażowanie i empatia prowadzą ją niemal w ramiona
depresji. Człowiek, któremu usiłowała pomóc - strzelił do siebie. Christine po
tym wypadku nie może długo dojść do siebie i towarzyszy jej trauma. Obwinia siebie
za wypadek, na który nie miała wpływu. Christine zgodnie poradnikiem pragnie
znaleźć swoje miejsce. Szuka go za pomocą poradnika.Przypomina sobie miejsca,
gdzie zdarzyło się jej coś dobrego i w ten sposób trafia na most. Tam jest
świadkiem próby samobójczej. Udaje jej się przekonać Adama Basila, by nie
skoczył, ale to jest coś za coś. Musi go przekonać, by chciał żyć do czasu jego
urodzin. Zegar szybko tyka i Christine ma coraz mniej czasu. Oczywiście z
pomocą przychodzą jej poradniki. Ale okazuje się, że życie w zgodzie z
wyznawanymi tam wartościami to życie na opak. Szereg śmiesznych i mniej
śmiesznych sytuacji dotyka Adama,który korzysta z poradnikowych wskazówek
Christine. Tytuł w tym przypadku jest znamienny. Nie jest to może wielka
literatura, ale ciekawa opowieść, która wciąga jak tabliczka czekolady.
Przekonajcie się sami.
poniedziałek, 20 października 2014
U.Jabłońska, Walka jest kobietą
Walka jest
kobietą to jedna z książek nowego cyklu sygnowanego przez wydawnictwo PWN. Co
wydaje się najważniejsze, że nie tylko tematyka dotyczy kobiet, ale
zamieszczone tu reportaże są w pełni autorstwa kobiet. Poza reportażystkami
znajdują się w tym cyklu pisarki. Akurat w tym zbiorze reportaży są to : Marta
Dzido i Sylwia Chutnik. Obie bardzo dobrze poradziły sobie z materią
reporterską. Jeśli chodzi o poziom tych reportażu to są one ciekawe, szokujące
i prawie wszystkie mi się podobały. Był jeden lub dwa gorsze, ale całość
oceniam na 5. Świetnie, że takie, co by tu mówić prestiżowe wydawnictwo podjęło
się prowadzenia takiego cyklu. Oczywiście nie będę tu przytaczać całej fabuły
tych historii. Opowiem wam tylko w krótkich słowach, dlaczego ten zbiór ma taki
tytuł. Oczywiście, że nie bez powodu. Mamy tu właśnie do czynienia z walką.
Walką kobiet z alkoholizmem, walką na wojnie, z Aną ( anoreksją),z kościołem,
który jest przeciw in vitro oraz walką o to by bezpłodne pary miały potomstwo.
Mogłabym tak wymieniać i wymieniać te walki. Są to walki najczęściej
wewnętrzne, ze słabościami, z perfekcjonizmem, nadwrażliwością. Nie wszystkie
kończą się szczęśliwie. Np. walka z alkoholizmem trwa całe życie, aż do
śmierci. Wspaniale jest czytać o trudach nie mężczyzn, ale słuchając głosu
kobiet. Głosu, którego my wszystkie kobiety jesteśmy spragnione.
niedziela, 12 października 2014
W. Myśliwski, Ostatnie rozdanie
Wiesław Myśliwski to jeden z najbardziej znanych i nagradzanych autorów w Polsce. Jako pierwszy i na razie jedyny pisarz w Polsce był dwukrotnym laureatem literackiej nagrody Nike. Trzeba też przyznać, że pisze on powieści za powieścią w długim odstępie czasu. Jego utwory powstają rzadko, ale przekazują uniwersalne wartości. Wszystkie opowiadają o czymś ważnym, więc nie powinien was dziwić fakt, że są tłumaczone na wiele języków. Powieść Ostatnie rozdanie to historia o losie ludzkim, miłości i jej końcu. Historia ponadczasowa. Ta opowieść skłania do refleksji nad własnym losem.Bohater to taki Everyman, może nim być każdy z nas. Poza głównym bezimiennym bohaterem, mamy też drugiego głównego bohatera, jakim jest gruby i wielki notatnik na adresy. Autor notatnika w młodości postanowił spisywać adresy ludzi, których napotkał na swej drodze. To często ludzie, których zbyt dobrze nie znał. Po latach usiłuje sobie przypomnieć te osoby, ale jego pamięć jest słaba. Poza notatnikiem i adresami mamy tu opowieść miłosną listowną. Bohater często zmienia miejsca zamieszkania, bo nigdzie nie może znaleźć sobie miejsca. To trochę tak jakby uciekał przed samym sobą. Gdziekolwiek się przemieści to i tak docierają do niego listy od jego miłości Anny. Kiedy był jeszcze młody to jej odpisywał. Później stracił to tego odwagę lub chęć. Mimo to czyta te listy i chowa je w różnych miejscach i znajduje po długim czasie. Tak jakby chciał się od niej uwolnić, ale nie potrafi. Może nadal ją kocha? Z czasem dociera do niego, że w ostatnich listach jest pełno niejasności. Informacje o jej życiu napisane w listach wcześniej nie pokrywają się z najnowszymi listami. Czy to faktycznie Anna pisze do niego te listy? Warto było czekać na takie arcydzieło.
czwartek, 2 października 2014
Czy to się kiedyś skończy? M. Fernandez, J.-C. Rampal, Miasto - morderca kobiet
Juarez to miasto okryte
złą sławą. Nie na darmo określa się je mianem miasta mordercy kobiet, taki jest
właśnie tytuł opisywanej przeze mnie książki. Jej autorzy podjęli się
niebezpiecznego zadania by rozwikłać zagadkę tajemniczej śmierci kilkunastu
kobiet. Jako reporterzy śledczy rozmawiali z rodzinami ofiar, a także ich
prawdopodobnymi, lecz nie jedynymi zabójcami. Wszystkie zamordowane dziewczyny
łączy nie tylko podobny wygląd, ale też bieda. Jedynym wyjątkiem od reguły jest
przypadek morderstwa na turystce, a reszta ofiar to ubogie dziewczyny.
Przerażający jest fakt, że rząd Meksyku nie robi nic by zapobiec tym zbrodniom.
Poza tym mają miejsce celowe mataczenia w śledztwach. Autorzy tego mrożącego
krew w żyłach reportażu na podstawie zebranych dowodów piszą o powiązaniach
policji z mafią narkotykową. Są to tak silne powiązania, że policja nie zrobi
nic przeciwko mafii. Juarez to przedziwne miasto.
Położone na granicy z USA
jest terenem działalności karteli narkotykowych. Właśnie przez Juarez odbywa
się głównie przemyt narkotyków z Meksyku do Stanów Zjednoczonych. Najgorsze
jest to, że w Meksyku nadal pokutuje kultura macho, gdzie co drugą kobietę w
tym kraju dotyka przemoc ze strony mężczyzn. Sprawcy są bezkarni, często to
mężowie, czy inne osoby znane kobietom. Spirala przemocy zatacza coraz szersze
kręgi. Juarez to nie miasto, w którym kobiety mogą czuć się bezpiecznie. Na
każdym kroku czyhają tu na nie niebezpieczeństwa.
Tą książkę czyta się z
trwogą, bo Europejczykom trudno jest sobie wyobrazić taką sytuację by tak długo
prowadzono śledztwo w tak znaczącej sprawie.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)