sobota, 17 grudnia 2016

Chcieć to móc, M. Stankiewicz, Śmieszek...



Chcieć to móc. Wydaje się to takie proste, ale nie wszyscy odnoszą sukcesy. Żeby robić to co się lubi trzeba zaryzykować i wyjść z własnej strefy komfortu. Jak młody youtuber, który napisał tą książkę. Pokazuje on na swoim przykładzie, że droga do celu nie jest bliska. Trzeba wiele determinacji, siły, pewności siebie by osiągnąć sukces. Samą pasją się nie wyżyje. Raz jest lepiej innym razem gorzej. Porażki powinny nas motywować do dalszych osiągnięć. 

Martin Stankiewicz pokazuje nam że wsparcie rodziców jest równie ważne. To oni są naszym i pierwszymi krytykami i wskazują nam drogowskazy. Gdyby nie ich wsparcie Martin nie osiągnąłby tyle w życiu. Ważni są też poznani na ścieżce zawodowej ludzie. To dzięki nim  możemy się wspiąć na najwyższą górę. 

Tytułowy Śmieszek zwierza się ze swojego życia prywatnego i ujawnia kulisy swojej pracy. Nie łatwo jest nakręcić filmik. Trzeba do tego sporej inwencji własnej i kreatywności. Martin przyznaje się, że sam ma problemy ze znalezieniem pomysłu na filmik. Praca youtubera nie jest taka łatwa jak by się wydawało. Ten w miarę nowy zawód oczywiście dla części popłatny, ale do tego prowadzi długa droga i powinniśmy zdać sobie z tego sprawę. 

Nie każdy będzie dobrym youtuberem. Trzeba mieć do tego specyficzne zdolności. I nie można się na stawiać w tym na natychmiastowy zysk. Zresztą z tym jest podobnie jak z pisaniem  bloga. 

Kolega Martina zmienił swoją ścieżkę zawodową. Wypchnięty ze strefy komfortu zajął się czymś zupełnie innym. Dlaczego o  tym wspominam? Bo często życie samo daje nam drogowskazy i tylko od nas zależy co wybierzemy. Martin mógł wyrosnąć ze swojej młodzieńczej pasji kręcenia filmów, ale mimo to pozostał przy tym. Tak jak już wspomniałam miał wsparcie najbliższego otoczenia. Ważne by otaczać się ludźmi,  którzy nas wspierają. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz