Chcieć to móc.
Wydaje się to takie proste, ale nie wszyscy odnoszą sukcesy. Żeby robić to co
się lubi trzeba zaryzykować i wyjść z własnej strefy komfortu. Jak młody
youtuber, który napisał tą książkę. Pokazuje on na swoim przykładzie, że droga
do celu nie jest bliska. Trzeba wiele determinacji, siły, pewności siebie by
osiągnąć sukces. Samą pasją się nie wyżyje. Raz jest lepiej innym razem gorzej.
Porażki powinny nas motywować do dalszych osiągnięć.
Martin Stankiewicz pokazuje
nam że wsparcie rodziców jest równie ważne. To oni są naszym i pierwszymi
krytykami i wskazują nam drogowskazy. Gdyby nie ich wsparcie Martin nie
osiągnąłby tyle w życiu. Ważni są też poznani na ścieżce zawodowej ludzie. To
dzięki nim możemy się wspiąć na
najwyższą górę.
Tytułowy Śmieszek zwierza się ze swojego życia prywatnego i ujawnia kulisy
swojej pracy. Nie łatwo jest nakręcić filmik. Trzeba do tego sporej inwencji
własnej i kreatywności. Martin przyznaje się, że sam ma problemy ze
znalezieniem pomysłu na filmik. Praca youtubera nie jest taka łatwa jak by się
wydawało. Ten w miarę nowy zawód oczywiście dla części popłatny, ale do tego
prowadzi długa droga i powinniśmy zdać sobie z tego sprawę.
Nie każdy będzie
dobrym youtuberem. Trzeba mieć do tego specyficzne zdolności. I nie można się
na stawiać w tym na natychmiastowy zysk. Zresztą z tym jest podobnie jak z
pisaniem bloga.
Kolega Martina zmienił
swoją ścieżkę zawodową. Wypchnięty ze strefy komfortu zajął się czymś zupełnie
innym. Dlaczego o tym wspominam? Bo
często życie samo daje nam drogowskazy i tylko od nas zależy co wybierzemy.
Martin mógł wyrosnąć ze swojej młodzieńczej pasji kręcenia filmów, ale mimo to
pozostał przy tym. Tak jak już wspomniałam miał wsparcie najbliższego
otoczenia. Ważne by otaczać się ludźmi, którzy nas wspierają.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz