sobota, 14 marca 2015

Smak niechęci, A.Moravia, Pogarda




Biorąc do ręki tę książkę zastanawiałam się, co znaczy tytułowa pogarda. Mamy tu ukazane małżeństwo w którym pozornie wszystko się układa po prostu idealne. Jednak pewnego dnia pojawia się w tym rajskim porządku rysa, która coraz bardziej się pogłębia. Główny bohater scenarzysta z musu, a  prawdziwy dramaturg odkrywa, że jego żona zachowuje się inaczej. Już nie jest tak uległa, nie wpatruje się w niego jak w obrazek. Zaczyna się zastanawiać kiedy tak się stało. Przypomina sobie pewne zdarzenia, które układają mu się w pewną całość, ale mimo to nadal ma pewne wątpliwości. Wyidealizował sobie Klarę. Nie potrafi zrozumieć prostego faktu ,że przestała go kochać. Kiedy tak ją naciska ona wyznaje, że czuje do niego pogardę. Nie potrafi na niego patrzeć inaczej, już przestał być dla niej mityczną postacią, a stał się godnym tego uczucia marnym człowieczkiem. On próbuje wszystkiego by wzbudzić jej uczucie na nowo. Jednak ona pozostaje nieugięta. Jemu świat uczuć zaczyna się walić. Przecież było tak pięknie dlaczego przestał mnie kochać. Ta zagadkowa pogarda Klary towarzyszy nam do końca lektury. Autor nie podsuwa nam rozwiązań tej zagadki. Sami musimy wyłuskać prawdę, a nie jest to łatwe. Prawda bowiem to rzecz względna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz