czwartek, 28 stycznia 2016

Prawda o sobie, D. Ebershoff, Dziewczyna z portretu



„Dziewczyna z portretu”, a może to mistyfikacja? To jest historia osnuta na życiu pary malarzy Einara i Grety. Autor sam zaznacza, że jest to powieść biograficzna, lecz inspiracja prawdziwymi wydarzeniami. Dialogi bohaterów, jak i część sytuacji, są całkowicie wymyślone na potrzeby książki.  

Einar staje się dziewczyną z portretu? Miejsce mężczyzny malarza zastępuję młoda kobieta. To Greta uwolniła ten płomień proponując Einarowi by się przebrał i pozował jej w stroju kobiecym. Wyzwoliła tym samym Inną w ciele Einara. 

To jest książka o tym co kobiece i męskie i cienkiej granicy oddzielającej obydwa te światy. Gdyby Greta nie  uwolniła kobiety zamkniętej w ciele mężczyzny to nie straciłaby męża. Ale czy wtedy Einar byłby szczęśliwy? 

Metamorfoza w Einarze dokonywała się etapami. Najpierw był On i Lily. Z czasem Lily zaczęła zawłaszczać sobie miejsce Dinara. Jego żona mimo tego, że coraz bardziej się od niej oddalał wspierała go. Chciała, żeby był szczęśliwy. Zaczęli się coraz bardziej od siebie oddalać. 

Einar rozpoczął pracę w swym prawdziwym wcieleniu jako Lily. Lily tak nim  zawładnęła, że przestał malować. Zmienił się, odkrył swoją prawdziwą naturę. Wszystko, co było wcześniej przestało mieć znaczenie. Greta jednak cały czas trwała przy nim i go wspierała. Chciała, żeby był prawdziwym sobą. W jego wnętrzu tkwiła Lily od zawsze, ale była schowana w hibernacji. 

To jest historia o znalezieniu swojego prawdziwego ja, trudnej drodze do niego. Einar był pierwszym mężczyzną, który zmienił płeć. Była to droga pełna bólu,ale czego nie robi się w imię prawdziwej osobowości. Piękna, poruszająca opowieść.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz