czwartek, 12 lutego 2015

Horror po polsku, S. Chutnik,W krainie czarów







Opowiadania zawarte w tym zbiorze nie są nowe. Były umieszczone w różnych źródłach nieco zmienione. Ale pierwszy raz zebrano je wszystkie razem w jednej książce.
 Pierwsze opowiadanie jest o śmierci, jego główną bohaterką jest Alicja. Podobieństwo do Alicji w krainie czarów nie jest przypadkowe. Może stąd tytuł tego dzieła. Mamy tu dramat rodzinny ulokowany w  czasie Powstania Warszawskiego.  
Głównymi bohaterkami dużej ilości tych opowieści są kobiety i ich historie. Mamy tu opowiadanie o Poli, która była słynna aktorką później zrezygnowała z kariery. Czy chciała wrócić na scenę? Mamy tu opowieść kobiety, która utyskuje na swój los. Zajmuje się dziećmi, domem i chorą matką, a mąż jej w ogóle nie pomaga. Jakie to polskie. 
W zbiorze jest także historia kobiety, która już ponad 20 lat trudni się nierządem. Ukazane są losy człowieka, który chciał pisać. Jednak zapomniał alfabet. Każde słowo brzmiało obco. Chutnik ukazuję nam Syna, który chodził na dancing i miał chorą matkę.Syn chciał być księdzem i był głęboko religijny. Mamy tu też groteskową opowieść o dzielnicy Murano,gdzie babcia robiła potrawę z wnuków . 
W tych historiach mamy niemoc, krew, historię. Są tu też ukazane przywary polskie,ale trudno mi się doszukać tu czarów, a tytuł przecież wydaje się znaczący.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz