Perrota - ten pisarz dotąd był mi nieznany. Z okładki
książki „Pani Flecher” dowiedziałam się, że jego książki były ekranizowane, a
na kanwie dzieła które czytam powstanie serial HBO. Z tego co wiem seriale HBO
mają wysoką rangę więc byłam ciekawa zawartości tej historii. Czytając zapowiedź tej książki nie sądziłam ,
że tak mnie się spodoba.
Matka zostaje sama, gdy Brendan syn opuszcza domowe
gniazdko. Początkowo nie ma ona co ze sobą zrobić Inie może znaleźć dla siebie
miejsca w opuszczonym domu, ale szybko zapisuje się na kurs gender studies i
zawiera wiele interesujących znajomości. Poza tym uwielbia swoją pracę i nie
zamieniła by jej na żadną inną, choć w jej pracy zdarzają się trudne momenty. Pracuje
w ośrodku dla ludzi starszych. Wiadomo z wiekiem wady się wyolbrzymiają. Ta
opowieść jest o szeroko pojętej seksualności o odkrywaniu jej na nowo, o złym
jej pojmowaniu i braku dla niej należytego szacunku. Pani Flecher ma za sobą
rozwód i brak powodzenia na gruncie seksualnym. Czy to się kiedyś zmieni. Czy
jej syn dorośnie i przestanie traktować dziewczyny jak zabawki seksualne? Czy
nowy skrywany nałóg matki czyli oglądanie filmów porno kiedyś jej przejdzie.
Nieoczywista historia i intrygujące zakończenie tego możecie być pewni. Świetny
styl i wartka historia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz